forever1

Odżywka białkowa dla kobiet, amatorek – TAK czy NIE?

forever, białko, fitness, trening, Warszawa, sportZaczęłaś intensywniej ćwiczyć, chcesz schudnąć, lub po prostu wyrzeźbić ciało? Good for You! Ale… no właśnie na pewno pojawia się wiele pytań związanych z ćwiczeniami, stylem życia i suplementacją. Czy w ogóle warto ją stosować czy nie? Niektórzy powiedzą, że skoro nie jesteśmy zawodowymi sportowcami, nie startujemy w zawodach (fitness sylwetkowy?), bądź (o zgrozo!!!!!) nie jesteś facetem – to nie musisz!!!! Hmm postanowiłyśmy sprawdzić dokładnie jak to jest. Poczytałyśmy, popytałyśmy i wreszcie… sprawdziłyśmy na sobie :) Poniżej nasza „wiedza” zebrana „do kupy”.

Wg amerykańskiej normy RDA kobieta potrzebuje 0,8 g na 1 kg masy ciała białka dziennie. Dodajmy, że chodzi o kobietę nie uprawiającą sportu. Wraz ze wzrostem aktywności fizycznej, rośnie zapotrzebowanie na białko, gdyż mięśnie trzeba z czegoś zbudować (bądź nie spalić już obecnych) :) Tak, więc dziewczyna trenująca siłowo powinna spożywać od 1.6-1.7g białka na1 kg masy ciała, a kobieta trenująca wytrzymałościowo – 1.2-1.4g na 1 kg masy ciała.

W internecie figuruje mnóstwo wpisów dot picia białka po treningu. Generalnie przeważa jeden pogląd PIJĄC BIAŁKO CHRONIMY NASZE MIĘŚNIE PO WYSIŁKU FIZYCZNYM, PRZYSPIESZAMY ICH REGENERACJĘ I ROZWÓJ. Specjaliści polecają pić białko bezpośrednio po treningu. Dodatkowo, tak ważnym dla kobiet efektem „ubocznym” zwiększonej ilości aminokwasów jest piękna skóra, włosy i paznokcie!!!! Eksperci ostrzegają jednak, aby nie zastępować konkretnego posiłku – koktajlem białkowym, gdyż może zabraknąć nam innych, wartościowych składników. Wybierając mieszankę, trenerzy polecają wybierać tę, która ma w składzie jak najmniej węglowodanów, cukrów i tłuszczy.

Gosia, FiTestujemy, testy klubów fitness, treningOk, w takim razie odpowiedzmy sobie na pytanie: czy rzeczywiście dodatkowe porcje białka przyjmowane w odżywkach są niezbędne? Czy nie wystarczy tradycyjny posiłek z duża ilością mięsa (np kurczaka)? Otóż nie…odżywki białkowe mają lepszy czas wchłaniania aminokwasów do krwi i, przez to, rozpoczęcie procesu odbudowy mięśni. Białko z odżywki jest białkiem wstępnie strawionym, a co za tym idzie – aminokwasy szybciej zaczynają regenerować tkankę mięśniową. Tradycyjny posiłek potreningowy musiałby zostać strawiony i dopiero potem wchłonięty.

Jeżeli już zdecydujemy się zakupić odżywkę, pojawia się kolejny problem – którą wybrać? Na rynku rodzajów odżywek jest bez liku! Smaków co najmniej kilkanaście, firm kilkadziesiąt, sklepów tysiące… WOW…. Generalnie specjaliści polecają wybierać znane, sprawdzone firmy i nie kombinować zbytnio ze smakiem – czym bardziej wymyślny, tym więcej chemii.

My ostatnio miałyśmy okazję testować odżywkę z białkiem sojowym firmy Forever (dokładniej rzecz biorąc izolat białka sojowego) :) Magda, od jakiegoś czasu (głównie ze względu na przekonania, ale też trochę dla eksperymentu zdrowotnego) nie jada mięsa i ogranicza produkty odzwierzęce, więc odżywki sojowe wpisały się idealnie w koncept. Niestety, soja jest mniej wydajna – jej zdolność do stymulowania syntezy białek po treningu siłowym jest ograniczona. Nie regeneruje tak dobrze jak serwatka. No cóż – czasami dobre i to….

Przechodząc do rzeczy – odżywki Forever (podobnie jak większość dostępnych na rynku) mają super smak! Zarówno czekoladowa, jak i waniliowa zdobyła nasze serca :) Co do zawartości białka – no cóż tu szału nie ma… na porcję (26g proszku) przypada go 13g. Dodatkowo producent nazywa produkt „Koktajlem waniliowym/czekoladowym” i radzi rozmieszać produkt w mleku z dodatkiem owoców! Nam izolat ten pasował zarówno z wodą (jako szybkie białko potreningowe), jak i z mlekiem (jako koktajl zastępujący posiłek).

Firma Forever promuje także swój program F.I.T. Clean9, który polega na oczyszczeniu organizmu z toksyn i, dzięki temu, odtruwaniu go. Z organizmu usuwany jest także nadmiar tłuszczu, uregulowany zostaje metabolizm i zmniejsza się obciążenie organizmu. Filozofią firmy przekonanie, że dieta nastawiona wyłącznie na zmniejszanie kaloryczności posiłków, skutkuje utratą ciała i wody, ale nie eliminuje toksyn, a to sprawia, że metabolizm tłuszczów jest upośledzony. Może ktoś z Was próbował? Same jesteśmy ciekawe efektów! Wiemy, że na fb jest grupa wsparcia dla osób, które z programu korzystają…. wydaje się, że działa :)

Więcej szczegółów na temat znajdziecie TUTAJ

Podsumowując:

  1. Na pewno należy pamiętać, że białko w proszku nie zastąpi nam zbilansowanej, zdrowej diety. To tylko uzupełnienie diety.
  2. Nie istnieje inne „białko dla kobiet” i „białko dla mężczyzn”.
  3. Nawet pijąc białko (i stosując inne suplementy) kobiece ciało nigdy nie będzie wyglądało jak męskie!
  4. Jeżeli nie jesteś wegetarianinem/weganem a Twój metabolizm wciąż hula – wybierz koncentrat (niższa cena, lepszy smak)
  5. Zawsze wybieraj znane, sprawdzone firmy i sklepy!