TEST nr 1: ENKLAWA KOBIET, Al. Wojska Polskiego 16a/39, 05-800 Pruszków

Dziś inaczej, inny punkt widzenia, inny sposób pisania, inna hierarchia i pewnie inne wymagania co do fit-miejsca. Otóż tym razem… test od fit-testerki – Marty :D

siłownia, sala fitness, PruszkówSami oceńcie, czy się z nią zgadzacie, czy nie. My do Enklawy nie dotarłyśmy jeszcze, więc możemy tylko zawierzyć Marcie :)

No to voila …. :)

3 czerwca tego roku odbyło się oficjalne otwarcie nowego klubu na mapie pruszkowskich klubów fitness. Klubu kierującego swoją ofertę do kobiet i to raczej w ramach kameralnych zajęć. Ale po kolei.

DOJAZD

Pruszków nie jest dużym miastem, dlatego dla osób miejscowych dojazd nie stanowi żadnego wyzwania. Kłopotem jedynie może być brak jakiegokolwiek szyldu mówiącego o tym, że jest się na miejscu. Można ewentualnie iść za słuchem, bo muzykę z klubu słychać już z daleka.

Osoby spoza Pruszkowa mogą dojechać pociągiem, kolejką WKD lub autobusem. Klub oddalony jest od stacji PKP o około kilometr, podobnie od stacji WKD, natomiast od przystanku autobusowego o około 400m.

PIERWSZE WRAŻENIE

Bardzo kameralnie. Recepcji brak, trener jest równocześnie recepcją . Na salę ćwiczeń wchodzi się prosto „z ulicy”. Trenerzy pomocni i mili.

SZATNIA

Malutka. Kilka szafek, kilka niskich puf, generalnie ciasno. Klub przewiduje max. 10 osób na jednych zajęciach, o ile na samych ćwiczeniach ta ilość jest ok, o tyle do szatni 10 osób na raz nie wejdzie. W klubie jest łazienka, prysznica brak.

SALA FITNESS

Kameralna, max 10 osobowa. Moim zdaniem sala czystością nie grzeszy….. Na butach znoszony jest piach, nie każdy zmienia obuwie (zapewne z racji pory roku), w związku z tym nie zawsze przyjemnie wykonuje się ćwiczenia wymagające np. oparcia rąk na podłodze. Uważam, że (przy tak niewielkiej powierzchni) po każdych zajęciach podłoga powinna być zamiatana ;-) Na sali stoi klimatyzator i duży wiatrak. Z pozoru niewiele, ale daje radę ;-)

GRAFIK

Klub istnieje od niedawna i można zauważyć, że z każdym miesiącem oferta zajęć jest coraz szersza. Mimo tego, że nazywa się „Enklawa KOBIET”, można tutaj również znaleźć zajęcia dla dzieci. Ci, którzy idą do pracy na późniejszą godzinę, mogą już o 7:30 przyjść na cross trening, natomiast dla osób mogących ćwiczyć wieczorem klub oferuje zajęcia na 21:00. Generalnie w ciągu dnia odbywają się 4-6 zajęcia zorganizowane. Prowadzone są również treningi personalne i grupa biegowa. Obecnie klub nie prowadzi zajęć w weekendy (w sobotę jedna godzina).

CENNIK

Moim subiektywnym zdaniem drogo nie jest. Karnet 4 wejść do wykorzystania w ciągu 30 dni to koszt 70zł, natomiast karnet open (również na 30 dni) kosztuje 160zł. Niestety (póki co) klub nie akceptuje kart sportowych. Można za to skorzystać z pierwszej darmowej wejściówki (formularz na stronie www).

Niestety w klubie, nie ma możliwości zakupienia wody (ok, jest bardzo blisko sklep, ale to jednak nie to samo ;-) ) Szkoda, bo to akurat niezmiernie by się przydało.

ATMOSFERA

Na facebooku klubowiczki chwalą sobie atmosferę panującą w klubie oraz indywidualne podejście trenerów do klientów. Wszyscy twierdzą, że w klubie panuje pozytywna energia. To jeden z tych mniejszych, osiedlowych klubów, w których większość klubowiczów się zna i przychodzi, nie dla najlepszego sprzętu, czy największych i najlepszych sal, ale dla ludzi właśnie. Bardzo ciężko stworzyć takie warunki. Plus dla Enklawy! :)

Podsumowując:

Plusy:

  1. jak ktoś lubi ćwiczyć w kameralnym gronie na pewno będzie się tutaj dobrze czuł

  2. wykwalifikowana bardzo sympatyczna i pomocna kadra

  3. koszt karnetu (choć to oczywiście kwestia spojrzenia)

Minusy:

  1. brak jakiegokolwiek oznakowania (szyldu)

  2. można by popracować nad czystością na sali fitness

  3. ubogi sprzęt do ćwiczeń

Marta, na 10000%, jak tylko będziemy mieć chwilę – odwiedzimy Enklawę! Dzięki za test i za polecenie! :)

enklawa